Muzyka inspiruje do fotografii

Czytaj dalej
Fot. Olga Taraszkla
Olga Taraszka redakcja.torun@pomorska.pl

Muzyka inspiruje do fotografii

Olga Taraszka redakcja.torun@pomorska.pl

Koncerty, zespoły i artyści, to główne źródło inspiracji dla młodej fotografki z Torunia - Angeliki Plich. W Dworze Artusa ma swoją wystawę.

Angelika Plich to młoda fotografka, którą od lat do tworzenia zdjęć inspiruje muzyka. Połączenie tych dwóch pasji sprawiło, że z powodzeniem udaje jej się organizować regularne wystawy swoich prac.

- Pasja do fotografii wzięła się u mnie z miłości do muzyki

- wspomina Angelika. - Muzyka była pierwsza, wielokrotnie chodziłam na koncerty, mogłam poznawać artystów w kontakcie „na żywo”. Fotografia początkowo była dla mnie formą tworzenia pamiątki, z czasem jednak ta pasja zaczęła się rozwijać, pojawił się pierwszy aparat, drugi.

Angelika od 5 lat zajmuje się fotografią koncertową. Jej najnowszy projekt zawiera zdjęcia muzyków stylizowane na kultowe okładki płyt. W pomysł ten zaangażowało się wiele zespołów i artystów związanych z Toruniem, m.in. nie zabrakło wśród nich zespołu Manchester, czy wokalistki Sary Pach.

- Chciałam stworzyc projekt, który będzie ode mnie czegoś wymagał, mi samej robił „pod górkę” - przyznaje Angelika. - Od początku do końca samemu trzeba było zorganizować każdą sesję - umówić się, zbudować stylizacje, wybrać odpowiednie miejsce.

Młoda fotografka każdorazowo podkreśla znaczenie fotografii w przemyśle muzycznym, i jej wpływ na ostateczne wrażenie odbiorcy.

- Gdy ktoś patrzy na okładkę płyty The Beatles, to od razu w głowie ma ich muzykę - zauważa fotografka. - Ludzie są wzrokowcami. Podczas koncertów wielokrotnie tworzy się wizualizacje, widowiska. Podkreślanie muzyki fotografią tworzy jeszcze większe dzieło w całości.

„Stopklatka” to, jak do tej pory, trzecia wystawa Angeliki Plich. Fotografka już teraz zapowiada, że nie będzie to jej ostatnia wystawa, gdyż jak sama podkreśla pomysłów na kolejne sesje i projekty nie brakuje.

- Pomysły na następne sesje dotyczą raczej martwej natury - zdradza artystka. - Myślę, że mój ostatni projekt jest na tyle ciekawy, że warto go kontynuować, może w innym mieście i we współpracy z innymi artystami.

Autor: Olga Taraszka

Olga Taraszka redakcja.torun@pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.